Znajdź swój sposób na pokonanie smutków

UWAGA!

Czytamy książki o szczęściu, samorozwoju i nieustannie dążymy do doskonałości. Jednak spadek formy, nastroju wpisany jest w nasze codzienne życie. W podążaniu za ideałami zapominamy o tym, że mamy prawo do słabości. Naturalne jest to, że czasami nam się nie chce, wszystko widzimy w ciemnych barwach i chcemy się ukryć przed całym światem.

Jesteśmy tylko ludźmi i wszyscy miewamy gorsze dni. I należy sobie na nie pozwolić! Nic się nie stanie jeśli jeden dzień spędzimy w łóżku, nie ugotujemy obiadu, nie zrobimy nic produktywnego. Jeśli czujesz, że potrzebujesz się wypłakać, to płacz! Wyrzuć z siebie te negatywne emocje! Mi to bardzo pomaga. Oczywiście wszystko w ramach zdrowego rozsądku. Siedzenie w łóżku przez tydzień i użalanie się nad sobą to już przegięcie. :D

Kiedy mam chandrę lub po prostu spadek nastroju to nigdy nie idę do do galerii handlowej na zakupy. NIGDY! To się po prostu u mnie nie sprawdza. Albo nic mi się nie podoba, albo kupię coś, czego później nie noszę. Strata czasu i pieniędzy. Poza tym podły nastrój jaki mi towarzyszył wcale się nie zmienia. Za to bardzo lubię samotne spacery w parku lub toruńską starówką. To jest czas, kiedy mogę sobie przemyśleć pewne rzeczy, spojrzeć na nie z dystansu. Niezastąpione są też samotne wypady do kina. Wtedy najczęściej wybieram komedie – odrobina śmiechu i w moim organizmie już krążą endorfiny!

Czasami mam też tak, że w mojej głowie toczy się jakaś bitwa, przepływa milion myśli na sekundę, zwariować można! Wtedy najlepszym rozwiązaniem jest trening, siłownia, porządne ćwiczenia, w czasie których mój umysł się wyłącza, oczyszcza i porządkuje. Po takim wysiłku po prostu czuję się lepiej i najczęściej funduję sobie gorącą kąpiel z olejkiem waniliowym. Taka domowa aromaterapia. ;)

Częstym sposobem na pocieszenie się są słodycze, szczególnie czekolada. I na jednej kostce się nie kończy, prawda? Skoro mamy zły dzień to zjemy całą tabliczkę. A co tam! Tyle ćwiczyliśmy, możemy sobie na to pozwolić. Staram się tego unikać. Nadmiar cukru powoduje u mnie spadek energii, automatycznie chce mi się spać i nie mogę normalnie funkcjonować. Choć czasami… czekolada daje tyle rozkoszy…, a w końcu jestem tylko człowiekiem. ;)

A jakie są Wasze sposoby na radzenie sobie ze spadkiem nastroju, przygnębieniem?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s